PI LIVE

Jak zhakować reklamę na Facebooku?

Lipiec 26, 2016

Growth hacking to wykorzystywanie wszelkich możliwych sposobów, żeby ograć system i pozyskać masę nowych klientów nie wydając zbyt wiele.

Chris Perks zaproponował taki oto sposób na obniżenie stawki „cost per engagement” w kampaniach na Facebooku wykorzystując spamerów.

  1. Reklama na FB działa na zasadzie aukcji. Częściej wyświetlana jest ta reklama, na której FB może więcej zarobić rozliczając ją w modelu cost per enagement. Im chętniej użytkownicy klikają, tym mniejszą jednostkową stawkę naliczy Facebook. Reklama na popularnych rynkach kosztuje więcej.
  2. Skieruj reklamę do tej samej grupy odbiorców jeśli chodzi o ich zainteresowania, ale na rynku, na którym nie ma konkurencji (Indonezja, Filipiny, Indie, Pakistan, Egipt, itp.)
  3. Otrzymasz olbrzymią liczbę klików (głównie pochodzących z farm klików) dosłownie za 1gr (przy engagement rate sięgającym nawet 50%)
  4. Następnie zmień targeting na właściwy rynek i zobacz jak zadziała „social proof”.

Osobiście testowałem tą metodę. Okazuje się, że spośród wymienionych rynków klikano tylko w Indonezji. Przeciętnie, dotarcie do tysiąca użytkowników dawało 500 lajków, które wpadały w tempie jeden co kilka sekund. Koszt lajka wynosił od 1 do 5 gr. Wszystkie te wskaźniki wyglądały dużo gorzej w momencie zmiany targetingu na Polskę, ale wciąż cost per engagement był niższy niż w kampaniach o tych samych parametrach, które szły tylko na Polskę. W metodzie Chrisa Perksa jest jeden mankament dotyczący social proof. Nie jestem pewien czy lajki od obco brzmiących osób wyglądają wiarygodnie. Oczywiście można je łatwo przykryć kilkoma polskimi fanami.

Ciekaw jestem, kto zechce spróbować i podzieli się wynikami?

 

 

Article Tags:
· ·
Article Categories:
growth hacking · narzędzia

3 komentarze

  • Dzis spróbuje, ustawie reklame swojej strony www , powiedz tylko proszę po jakim czasie zmienić target na Polskę?

    2 października 2016 11:46 Odpowiedz
    • Sam zobaczysz, że lajki przybywają co sekundę więc nie ma co zbyt długo czekać. Chodzi o to, żeby potem ci obcobrzmiący fani zginęli w tłumie tych właściwych. Nie powiem Ci konkretnie po jakim czasie zmienić target na Polskę, bo to wszystko względne. Powodzenia:)

      Piotr Maślak
      7 października 2016 10:28 Odpowiedz
      • Faktycznie Ci indonezyjczycy klikaja kur… we wszystko co im sie da:)

        21 października 2016 15:58 Odpowiedz

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *