Jak reklamodawcy „obchodzą” afiliantów. Okazuje się, że nie tylko wydawcy kombinują. Chodzi o obejście w procesie reklamowo-zakupowym, a patent jest prosty:
Przejmowanie klienta przez reklamodawcę polega na zaoferowaniu klientowi, który przybył ze strony wydawcy (afilianta) specjalnego programu lojalnościowego, w którym oferuje się szereg różnego typu zachęt i przywilejów. Oznacza to, że wszystkie kolejne transakcje zawierane przez klienta nie będą zaliczane afiliantowi. Na ogół regulamin wydawcy zawiera punkt, który o tym informuje, ale kto czyta regulaminy.
1. Reklamodawca indentyfikuje klienta, który przyszedł z programu partnerskiego,
2. Wysyła mu zaproszenie do swojego programu lojalnościowego,
3. Transakcje dokonane przez klienta przestają być objęte zobowiązaniem do naliczenia prowizji wydawcy.
O ile można zrozumieć takie zachowanie w stosunku do programów rozliczanych w modelu CPL (cost per lead), gdzie opłata za lead zwykle jest jednorazowa (ma to sens!), o tyle w przypadku modelu CPS (cost per sale) jest to nadużycie.
Póki co nie spotkałem się jeszcze z takim zjawiskiem na rynku polskim, ale uczulam.
Czy znacie jakieś punkty regulaminów sieci, które chronią wydawców przed tego typu praktykami?




Jako osoba zarządzająca siecią afiliacyjną muszę powiedzieć, że tych sposobów jest dużo dużo więcej gdzie reklamodawca może oszukać. Nie tylko w modelu CPS. Zdradzanie ich byłoby nie na miejscu…
Niestety – model afiliacyjny polega w ogromnej mierze na zaufaniu – jednak to rolą sieci afiliacyjnej jest podejmowanie tylko z uznanymi i wiarygodnymi zaufania reklamodawcami bo nie oszukujmy się – afiliacja może być ogromnym lewarem dla początkującego biznesu.
Biznes w ogóle bazuje na zaufaniu – w przypadku współpracy afiliacyjnej musi być ono jeszcze większe niż zwykle.
Dlatego nie wszyscy reklamodawcy współpracują często z sieciami afiliacyjnymi…często nie jest to kwestia pieniędzy, ale właśnie wiarygodności – jeżeli tylko pojawia się cień podejrzeń nie czystych intencji to nie współpracujemy w NetSales z takim reklamodawcą bez względu na deklarowane budżety.
Dzięki, Marcinie, za komentarz. Pełna zgoda co do tego, że afiliacje powinny opierać się na wzajemnym zaufaniu, podobnie jak każda relacja biznesowa. Jednak większa anonimowość w świecie afiliacji zachęca niektórych „kowbojskich” praktyk. Tak było i tak będzie jednak uważam, że można próbować temu przeciwdziałać na dwa sposoby:
1. Opisując i piętnując nielegalne praktyki, budując świadomość zarówno afilliantów jak i reklamodawców,
2. Zbliżając jednych do drugich. Poprawa komunikacji, bliższe relacje i lepsze rozumienie wzajemnych oczekiwań zmniejsza liczbę tych, którzy nastawieni będą na szybki, nielegalny zysk.
Nie mogę się do końca zgodzić odnośnie poprawienia komunikacji. Raczej poprzez edukację jednych i drugich w celu wzajemnego zrozumienia (tutaj jest właśnie rola sieci afiliacyjnej) i wyeliminowania kowbojskich praktyk.
Owszem istnieje grupa klientów, którzy chcą mieć bliskie relacje z afiliantami, ale… Większość z nich po prostu wymaga od sieci zarządzania wszystkich i chce mieć kontakt z jednym accountem.
Najzwyczajniej w świecie nie mają czasu na bliższą komunikacje z wydawcami. Po to mają sieć afiliacyjną aby to ona się wszystkim zajmowała, bo inaczej…sami nawiązywaliby relacje z wydawcami.
To też niektórzy robią klienci robią – myśląc, że bezpośrednio dużo niższe stawki wynegocjują. Myślę, że jest sporo do zrobienia na jednym i drugim polu.
Jestem jednak za tym aby przygotować coś na zasadzie:
- Manifest reklamodawcy
- Manifest wydawcy
Performance marketing to dobra oferta (reklamodawcy), dobra komunikacja z wydawcami i aktywne zarządzanie programem. Uważam, że nikt nie zrobi tego lepiej niż sam reklamodawca (albo jego affiliate manager). Chodzi mi o to, żeby sieci nie utrudniały komunikacji z wydawcami tym, którzy tego chcą. Oczywiście jest pewnie gros reklamodawców, którzy nie chcą tego robić (nie mają na to czasu, albo świadomości jak to ważne).
Jeśli chodzi o manifest, to przyznam, że jest to świetny pomysł. Prace nad podobnym dokumentem regulującym zasady współpracy i opisującym dobre praktyki prowadziłem już jakiś czas temu. Może pora po nie sięgnąć. Zapraszam do współpracy!